HomeMotoryzacja Buell – moc ścigacza i potęga czopera

Buell – moc ścigacza i potęga czopera

Posted in : Motoryzacja on by : Piotr

img_0088_wynikDo tej pory miałem okazje zaprzyjaźnić się z jednym Buellem. Buell Ulysses wywarł na mnie niesamowite wrażenie i raczej nic tej naszej przyjaźni nie zepsuje. Teraz miałem okazje poznać jego starszego brata: Buella XB9S Lighting z roku 2003


Buelle to moc ścigaczy i potęga czopera w jednym. Ktoś wpadł na pomysł, aby do potężnego silnika Harleya Davidsona dołączyć kawałek siedzenia i kierownice. Nazwał to Buell. Ten ktoś zasługuje na nagrodę Nobla. Siadając na ten motocykl czujesz jakbyś siedział na samym silniku. Na potężnym silniku. Wystarczy, że włączysz jedynkę, puścisz sprzęgło i….

„Halo, baza. Ruszyłem. Kierunek: druga galaktyka Oriona. Mijam układ słoneczny. Przede mną droga mleczna. Skręcam w stronę trzeciej planety układu Mistra….” Co się dzieje? Gdzie ja jestem?
Dodanie gazu, powoduje, że motocykl zamienia się w pocisk. Pocisk zdalnie sterowany. Ja jestem nim. Tworzymy całość. Samochody to przeszkody, które mijam z niespotykaną łatwością. Wbijam się w korki niczym ciepły nóż w tort. Celem podróży jest jazda. Nie ważne, dokąd, nikt mnie nie zdejmie z tego motocykla !

„Zakręciło mi się w głowie, od wydarzeń i od dat niech mi wreszcie ktoś podpowie, kto zwariował ja czy świat” Słowa piosenki Lady Pank oddają mój stan umysłu. Adrenalina przelewa się uszami, permanentny uśmiech widnieje na mojej twarzy. Na szczęście kask zasłania moją twarz i nikt z kierowców mijanych pojazdów nie widzi, że minął go właśnie człowiek niepoczytalny. Na szczęście przepisy ruchu drogowego nie określają dopuszczalnej euforii w organizmie, po jakiej nie wolno prowadzić. Dźwięk silnika powoduje, że przechodnie odwracają głowy w moim kierunku, spodziewają się zobaczyć potężnego czopera ze stajni Harleya Davidsona. W zamian widzą jakiegoś szalonego kolesia na samym silniku. Gdzie do diabła ten motocykl?

Buella prowadzi się świetnie. Jest poręczny, pięknie wchodzi w zakręty. Moment obrotowy wyrywa mi ręce. Przednie koło samo rwie się ku niebu. Wierzyć się nie chce że to „tylko” 83 KM. Hamulce zatrzymują pojazd w miejscu. Czego chcieć więcej ? Niczego. Buell to kwintesencja motocyklizmu. Motocyklizmu miejskiego dodajmy. Nie znam pojazdu, który w ruchu miejskim dawałby więcej satysfakcji z jazdy. Jest mały, wciśnie się w każdą szczelinę między autami. Ma niesamowite przyspieszenia, co pozwala mieć pewność, że spod świateł zawsze wystartujesz pierwszy. Bardzo ładnie reaguje na rozkazy kierowcy. Jeśli dodać do tego, że używanego można kupić w dobrym stanie za dwadzieścia kilka tysięcy złotych, nie ma sobie równych w wyścigu o ulice miast.

Malkontenci zauważą, że na trasy ma za mało owiewek, że za wolny na tor, nie nadaje się w teren,[plik 5 prawa] a w ogóle co to za Harley jak nawet grama chromu nie ma ? Cóż, nikt jeszcze nie zbudował pojazdu, który będzie do wszystkiego, ale próby trwają.

Garść informacji dla bardziej wymagających: silnik chłodzony systemem olejowo-powietrznym, czterosuwowy, 45o, V-Twin, pojemność 984 cc, rozrząd OHV dwa zawory na cylinder. wtrysk paliwa DDFI, moc 83 KM przy 7400 obr/min, moment obrotowy 86 Nm przy 5500 obr/min. sucha miska olejowa.

PS. Po dłuższej chwili zastanowienia znalazłem konkurenta dla tego motocykla, Ten konkurent to oczywiście Buell XB12S ! Jeszcze więcej mocy w tym samym opakowaniu… To już wiecie, o czym będzie następny odcinek…