HomeBlog (?) Inmotion V10 vs. Airwheel X3

Inmotion V10 vs. Airwheel X3

Posted in : Blog (?) on by : Piotr Tagi: , , ,

Czy można w ogóle porównywać te dwa kółeczka? Pewnie nie. To trochę jak porównywać Renault Clio z Lexusem LS. Niestety, nie miałem okazji jeździć innymi monocyklami elektrycznymi (bo tak w branży się nazywa te pojazdy) więc choćby z racji tego faktu nic innego mi nie pozostaje. Moim celem nie jest przekonywanie Was że V10 jest lepszy – bo to jest fakt. Postaram się po prostu opowiedzieć coś o tym, dziwnym poniekąd, środku transportu.

Żebyśmy mieli jasność na początek czym różnią się te dwa pojazdy (zdjęcia też trochę oddają, nie? :P)  kilka cyferek:

Prędkość maksymalna: V10 = 40 km/h, Airwheel X3 = 18 km/h
Zasięg: V10 = ok 60 km, AirWheel X3 = ok 14 km
Waga:  V10 = 20 kg, AirWheel X3 = 10 kg

Chyba nic więcej dodawać nie muszę, zrozumieliście różnicę?
Zacznę od tego, od czego każdy z nas zaczynał:

NAUKA:

Airwheel
Idealne kółeczko do nauki jazdy na monocyklu. Jest lekkie, zwinne i bardzo odporne na wszelkie wywrotki. Ta ostatnia cecha jest bardzo ważna. Nie liczcie że na kółeczko po prostu staniecie i ono pojedzie. Tak się nie da. Gleby w początkowym okresie nauki są murowane. Dlatego zawczasu proponuję zakupić też komplet ochraniaczy żebyście nie musieli przerwać nauki na okres rehabilitacji (jak autor tego artykułu) Uczcie się na cudzych błędach 🙂

V10
Do nauki nie polecam. To kółeczko dla kogoś kto już ma doświadczenie. Jest ciężkie. Mało zwrotne (po czasie idzie się przyzwyczaić)

WYGODA JAZDY

Airwheel
Jeśli droga jest gładka, jedzie się dobrze. Niestety wszelkie krawężniki i nierówności bardzo czujemy w nogach. Wystające krawężniki lepiej omijać, albo po prostu wziąć kółeczko w rękę. Nogi po kilku kilometrach już bolą. Na aluminiowych podestach czuć podeszwy. Nie da się dłużej jeździć bez dyskomfortu, i to nie tylko dlatego że akumulator na to nie pozwoli.

V10
To pożeracz kilometrów. Tych „terenowych” również. 16sto calowe koło daje radę z przeszkodami które jeszcze niedawno były dla mnie niedostępne. Na równej nawierzchni porusza się niczym wyścigowy bolid, w terenie, jak terenówka. Podesty wyściełane gumą dają radę. Gdy zamokną można się lekko obawiać o ich przyczepność.

TRANSPORT

Airwheel
Jest lekki, jeśli nie zamierzasz go nosić godzinami. Przejście podziemne, schody w kamienicy nie są Ci straszne. Jednak… gdy spotkasz znajomych idących pieszo i chcesz z nimi pospacerować, pozostaje Ci jazda z prędkością pieszego (co nie jest łatwe i przyjemne) lub spacerek z 10cio kilogramowym odważnikiem.

V10
Ha! Da się. Mimo, że V10 to wielkie koło, okazuje się, że 20 kg nie stwarza problemu gdy chcesz pochodzić pieszo z koleżanką. Rączka zaproponowana przez Inmotion to rewelacyjny pomysł. Kółeczka nie musisz wyłączać, rączką sterujesz pojazdem. Jedzie samo, bo silnik wciąż działa. Będzie gorzej gdy zabraknie prądu. Nadal można używać rączki i pchać swoje V10, jednak wymaga to sporo samozaparcia. Oczywiście gdy nie masz (jak autor) windy w swoim domu, a mieszkasz na 3 piętrze, będzie co dźwigać. No ale przecież to tylko krótki trening  siłowy. Na plus wyłącznik silnika w rączce. Airwheel przy przenoszeniu trzeba za każdym razem wyłączać, V10 ma w rączce przycisk który wyłącza silnik w trakcie przenoszenia.

APLIKACJA

Airwheel
brak

V10
Mnogość bajerów tego kółka zadowoli każdego gadżeciarza (skoro mnie zadowolił) Programowalne ledy boczne, wbudowane głośniki bluetooth, przedni reflektor, tylna lampa stopu, czy aplikacja do zarządzania tym wszystkim. Aplikacja jest generalnie ok, jednak do analizy swoich przejazdów wybieram appkę od niezależnego dostawcy. Powód – fabryczna potrafi się wyłączyć i tym samym skasować całą trasę którą przejechaliśmy.

Na koniec kilka słów o wytrzymałości. Airwheel nie wygląda pięknie, ale odpiera każdy atak asfaltu. Po wielu glebach jest porysany tu i tam, ale nie odbiera mu to uroku. V10 wypakowany z pudełka wygląda pięknie. Błyszczy. Jednak na tym lakierze widać każdy dotyk palców, a już po nastu km okazuje się,  że wystarczy go źle położyć a zarysowanie nie będzie nam dawać spokoju. Jestem pewien, że V10 po pół roku użytkowania będzie wyglądać tak, że będziemy mieli ochotę go okleić nalepkami 🙂

Na pytanie co wybrać, mam gotową odpowiedź. Gdy dopiero zaczynasz z monocyklami – Airwheel będzie idealny. Gdy już umiesz jeździć a chcesz używać kółeczka na co dzień – V10 spełni Twoje wymagania

Krótki filmik z pierwszej przejażdzki: https://youtu.be/I0HBuRkt6xo