Home / Blog (?) / Spam – nie dajmy się zwariować!
18 stycznia, 2008

Spam – nie dajmy się zwariować!

Posted in : Blog (?) on by : Piotr Tagi: ,

Każdy kto korzysta z internetu, miał albo będzie miał do czynienia ze spamem. Spam to niechciana informacja. Może być nią mail, może informacja przesłana przez komunikator typu Skype czy Gadu-Gadu.

Spam równie dobrze może być wiadomością rozprzestrzeniającą się na powstających jak grzyby po deszczu, portalach społecznościowych. Takie informacje przesyłane od jednego do drugiego użytkownika (często w dobrej wierze) nazywa się „łańcuszkami” .

Pieski do wydania

Kiedy jeszcze nie było internetu (wierzcie mi, naprawdę kiedyś nie było internetu) wiadomości były przekazywane w inny niż elektroniczny sposób. Często z ust do ust. Z czasem taka wiadomość traciła swoją ważność, zmieniała sens i kontekst. Tak powstawała plotka. Plotka na ogół ma już niewiele wspólnego z rzeczywistością. Często tą rzeczywistość zakłamuje i wypacza. Teraz plotki (fałszywe informacje) powstają elektronicznie. Wyobraź sobie że chcesz sprzedać pieska. Ogłoszenie które przekazałeś/aś w mailu koledze zaczyna po jakimś czasie żyć własnym życiem. A gdy już dawno tego pieska nie masz, zaczynają do ciebie wydzwaniać ludzie chcący uratować Twojego psa przed uśpieniem, biorąc go od ciebie za darmo. Wszystko to stało się dlatego, że kolega chciał ci pomóc. Przekazał twoją wiadomość do wszystkich swoich znajomych, którzy przekazali ją swoim itd…

Prawdopodobnie w ten sposób powstał „łańcuszek” krążący od jakiegoś czasu po internecie, a oferujący nam, wspaniałe małe pieski za darmo. Dodatkowo informacja ta, okraszona była dramatycznym apelem, że pieski te, w przypadku braku zainteresowania, zostaną uśpione. Mail był uzupełniony fotką, pięknych rasowych szczeniąt. Kto normalny rozdaje rasowe psy, gdy można je sprzedać „od ręki” za niezłe pieniądze? Pewnie wielu z Was tak pomyślało, ale mimo tego przesłało wiadomość dalej.

Genesis Gallardo, czyli psychoza w Naszej-klasie 

Kolejnym przykładem spamu – łańcuszka jest informacja o rzekomym wirusie w Naszej-klasie. Wirus ten nazywa się Genesis Gallardo. Ktokolwiek użytkownika o takim nazwisku doda do swoich znajomych, zostanie zarażony. Ręce opadają. Tempo, w jakim ta informacja została przekazywana jest porażające. Wynika to prawdopodobnie z wielkiej popularności Naszej Klasy, połączonej z mała kulturą używania internetu przez wielu jej użytkowników. A przecież wystarczy pomyśleć, poczytać,”pogooglować” i już byśmy wiedzieli, że to nie Genesis jest wirusem, a wiadomość którą właśnie przesyłamy naszym znajomym. W Naszej-klasie oprócz naiwnych, nie brakuje także dowcipnych, którzy potworzyli konta postaci o właśnie takim imieniu. Powstał nawet Społeczny Komitet Obrony naszego ukochanego wirusa. A psychoza napędza się dalej i wielu użytkowników, nie dość że spamuje bez umiaru, przekazując informacje o rzekomym wirusie w naszej klasie dalej, to jeszcze zamieszcza przy swoim nazwisku dramatyczne apele: „Uwaga GENESIS GALLARDO to wirus nie otwierajcie poczty od niego i nie akceptujcie zaproszenia”

Dlaczego to ważne 

Wyjaśnienie jest proste. Spam nie przelatuje w powietrzu niczym wiatr, niewidoczny, niemożliwy do złapania w słoik. On fizycznie istnieje, Każda przesłana wiadomość – spam to kilobajty, które zapychają łącza internetu, zajmują miejsce na dyskach. To wymierna strata finansowa. Niebezpieczeństwo tkwi w potędze napędzania się takich łańcuszków. Wystarczy policzyć. Jedna głupiutka osoba prześle jedną wiadomość do swoich 50 znajomych. Z tych pięćdziesięciu 20 się nabierze i zrobią to samo itd itd (1×20)x20)x20)x20)))) i już widzimy, że po czterech kliknięciach „prześlij dalej” mamy 160 000(!!) maili. Po pięciu 3 200 000 (!!!). Internet, nasze dyski, dyski serwerów pocztowych czy choćby portali społecznościowych to nie studnia bez dna. Czy chcemy przyczynić się do końca internetu? A koniec ten, wcześniej czy później może nastąpić, jeśli nie opanuje się zalewającego nas spamu.

Jak się bronić?

Wystarczy pomyśleć. Nie przesyłać każdej „prośby o krew” dalej. Jeśli podejrzewamy że coś jest spamem, sprawdźmy tą informację. Sporo portali zajmuje się kolekcjonowaniem spamów-łańczuszków, sprawdźmy czy tej „prośby o krew” już tam nie ma. Sprawdźmy czy telefon/adres podany w informacji jest prawdziwy. Nie dajmy się zwariować.

Przydatne linki

http://atrapa.net/chains/
http://www-users.mat.uni.torun.pl/~chaqi/spam/index.htm
http://pl.wikipedia.org/wiki/Spam/